Jazda pociągiem

By katalogerka

Jadę pociągiem do Warszawy i jestem przemęczona. Właśniezakończyłam pracę w Agencji Reklamowej. To było pechowe i trudne zlecenie.Klient zażyczył sobie reklamę w Internecie, która miała dotyczyćnajnowocześniejszej technologii informatycznej. Same aplikacje miały być wformie okien. Każdy element reklamy miał być w odcieniu zieleni. Właściwie tokolor ten wybrali klienci naszego zleceniodawcy, który przez pół roku prowadziłcotygodniowe sondaże.  

Obok mnie siedzi rozpieszczony dwulatek i ciągle płacze. Jużnie wytrzymuję nerwowo. Mam ochotę wyrzucić go za drzwi przedziału i spuścić mulanie. Niestety nie mam do tego prawa, więc jestem zmuszona jechać nadal wtakim hałasie.

Jedyne co nadal podtrzymuje mój dobry nastrój i humor towiadomość, że moja młodsza siostra przyrządziła z grzybów przepyszną zupę idrugie danie. Mimo, że ma dopiero 17 lat to doskonale radzi sobie w kuchni iprawie każdy przepis kulinarny, z którego coś robiła, zna na pamięć. Dobresamopoczucie mam także z powodu czekającego mnie tygodniowego urlopu.

Kolejne zlecenie, jakie będę musiała jeszcze zrobić w tymtygodniu to reklama szkoły tańca i jogi. Ma ona być w języku angielskim. Przydasię więc iść na jakiś tani kurs językowy.

Właśnie dojeżdżam do Mokotowa. Już za chwilę będę wysiadać.

Odpowiedzi: 5 do “Jazda pociągiem”

  1. wnadawaniusensu mówi:

    ciekawa praca:)

  2. superr mówi:

    Super…
    Wogóle fajne historie :D

  3. chii mówi:

    fajny ten Twój blog:D podoba mi się u Ciebie:)pozdrafffiam i zapraszam do się:)

  4. chii mówi:

    mój blog:) http://www.goth-chii.blog.onet.pl … papa:*

  5. ciekawa mówi:

    Ciekawa “droga” i dobra myśl o tym kursie… pewnie danie- “zupa”:) Siostry było dobre… fajnie napisanie o zwykłym i szarym dniu- bez sztuczności.

Dodaj komentarz